Droga do polskiej prezydentury ( na wesoło … lub na smutno)

Prezydentem Polaków może całkiem realnie zostać podwładny prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Olbrzymia wiekszość Polaków zamieszkałych na terenach wiejskich i małomiasteczkowych głosowała za tym panem. Nazwiska w tej chwili nie pamiętam i nie ma to większego znaczenia, bo mało kto przed wyborami je słyszał. W każdym razie zaufany pana Prezesa. W dużych miastach wyniki dla tego kandydata były dużo gorsze, ale głosy przaśnej polskiej wioski moga zdecydować i drugą turę, a więc fotel prezydencki wygra. Podobnie wyglądały statystyki wykształcenia wyborców – im było niższe tym więcej głosów dla potencjalnego prezydenta spod sztandaru PIS-u. Naturalnie “polska wieś” nie jest jakimś symbolem wszystkiego, co złe. Nie wolno zapominać skąd pochodził (i gdzie, rozczarowany “Warszawą’, powrócił) wielki Wincenty Witos. Tyle, że wieś gospodarzy Witosa a post-peerelowska wieś folwarczna to nie zupełnie to samo.
Osób mało znanych lub wręcz przypadkowych, które kandydowały na najwyższy Urząd Rzeczypospolitej było więcej. Niesmaczny żart wyborcom zrobiła lewica, która od wielu juz lat nie potrafi się zjednoczyć pod jakimś rozsądnym programem. Chyba czas by pan Leszek Miller przekazał władzę komuś lepiej reprezenyującemu współczesne środowiska lewicowe. Prezydent Komorowski ma ciągle duże szanse na wygraną ale poza kontynuacją starego – i już znużonego programu – nic nowego a godnego zauważenia nie potrafił zaoferować. Może dlatego, że sam swoją prezydenturę sprawował też z ‘błogosławieństwa’ premiera Tuska, szefa PO – jeśli to reguła, to znaczy, że ewentualny kandydat PIS-u będzie pionkiem w ręku Jarosława Kaczyńskiego. A to by było raczej karykaturalne.
Stąd komentarz chyba można zakończyć obejrzeniem tegoż teledysku z You Tube
Moja droga ale wiocha on YouTube

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), society and tagged , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Droga do polskiej prezydentury ( na wesoło … lub na smutno)

  1. Loneshewolf says:

    Zajrzałam na Twój blog i ze smutkiem stwierdziłam, że Twoja przepowiednia się sprawdziła. Podwładny, a może wręcz poddany prezesa wbrew prognozom i sondażom wygrał wybory. No cóż, trudno, musimy ten wybór uszanować, demokracja ma swoje cienie i blaski. A nowy prezydent jest w gruncie rzeczy wielką niewiadomą, jeszcze kilka miesięcy temu nikt o nim nie słyszał,miejmy nadzieję, że nie zapomni o tym, że wygrał niewielką większością i nie będzie tylko marionetką Kaczyńskiego. Piszesz, że lewica zrobiła wyborcom niesmaczny żart…niestety prawdziwej partii lewicowej w Polsce nie ma, bo post-komuchy z SLD to banda cyników i oportunistów. Ale czytałam dziś w Gazecie Wyborczej, że powstała właśnie nowa partia, mająca zdecydowanie lewicowy program. Może wreszcie będę miała na kogo głosować, bo mam już dość głosowania na Platformę ze strachu przed PiS-em. Zresztą na Komorowskiego głosowałam nie dlatego, że uważałam go za idealnego kandydata. Ale był do przyjęcia i zdecydowanie różnił się na korzyść od pozostałych kandydatów, co w tym towarzystwie nie było trudne.

  2. Bogumil P-G says:

    Co daj boże, Joasiu. Daj boże (choć w tym kontekście ten zwrot wydaje się być zabawny).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>