Złe czasy dla konserwatywnej Ottawy

Omar Khadr, bodaj najbardziej głośna postać amerykańskiego więzienia tortur w Guantanamo Bay w końcu na wolności. Kanadyjski sędzia zachowując swoja niezależność i nie uginając się przed bezprecedensową presją rządu Stevena Harpera przyznał Khadrowi tzw. bail, z szerokimi ograniczeniami jego swobody ruchu i kontaktów. Pomimo tych solidnych ograniczeń, dzisiejszy dzień będzie pierwszym dniem wolności dla tego 29-letniego człowieka od czasy, gdy w wieku 15 lat został pojmany przez amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. Wielokrotnie na ten temat pisałem na łasmach tego blogu przez wiele lat. Był i jest dla mnie przykładem kompletnego odrzucenia cywilizowanych norm prawnych, norm poczucia sprawiedliwości i resocjalizacji. Najpierw oszukany przez rodziców i skierowany w kierunku religijnej dogmy i fanatyzmu; następnie ofiara syndromu dziecka-żołnierza a na końcu obiekt niespotykanej niesprawiedliwości amerykańskiego, nielegalnego w świetle prawa międzynarodowego, systemu tortur, uwięzienia i wojskowego wymiaru sprawiedliwości. W tym wszystkim porzucony i niechciany przez własny kraj – Kanadę. Postawa rządu kanadyjskiego przez cały ten okres niewoli Omara Khadr była i jest do chwili obecnej godna najwyższego potępienia.
Omar Khadr nie był terrorystą – był najpierw ofiarą terroryzmu fanatyków religijnych, a później ofiara terroryzmu ideologicznego administracji prezydenta Busha juniora i premiera Harpera w Kanadzie.
Nikt mu nie zwróci ukradzionego dzieciństwa i młodości. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, olbrzymim wysiłkiem własnej woli i szansą na spotkanie wielu uczciwych ludzi udą mu się odbudować zrujnowane szczątki normalnego życia.
A premiera Harpera prawie mi żal. Najpierw wielka klęska w Albercie, jego własnej prowincji, gdzie konserwatyści dostali niesamowitego kosza od wyborców; w międzyczasie coraz smutniejsza farsa politycznej intrygi i knowań związana z senatorem Duffym, która w normalnym systemie prawa winna skończyć parlamentarnym votum nieufności wobec obecnego premiera; teraz klęska personalnej vendetty wobec Omara Khadra i ta nieznośna i niewygodna (w oczach rządu Kanady) niezawisłość sądowa. Złe czasy nastały dla Ottawy … A już niedługo (wybory) zapewne nastaną jeszcze gorsze. Co daj boże.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in Omar Khadr, blog Bogumiła (polski), society and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>