Gwiazdka

Dziwna ta Gwiazdka w tym roku. Bo dziwne mną uczucia targają. Przypomina mi (pod wzgledem emocjonalnym, nie fizycznym) Gwiazdkę w Capuii di Santa Maria pod Neapolem w obozie dla uchodżców. Pierwszą poza Polską, pierwszą w świadomości, że już nie wracam i 10 dni po ogłoszeniu stanu wojennego. Bardzo, bardzo smutną. Jedne z najtrudniejszych dni mojego życia. Ale miałem wtedy 22 lata. Świat i jego przeszkody to była pestka! Wszak miałem, mimo tej potęgi młodości, pełne przeświadczenie, że mój świat się własnie nieodwołalnie zmienił. I teraz mam jakieś dziwne uczucia. Tak, jakbym znowu jakąś inną granicę przekraczał. Nie bardzo wiem jeszcze jaką i czy dobrą – ale coś się zmieniło. Bez wątpienia kilka monumentalnych zmian fizycznych i emocjonalnych zaszło już, inne jakby zza ściany zerkały i je przeczuwam, choć wiedzieć nie mogę czy będą koloru ciemnego czy jasnego. /…/ Que sera, sera.
Najpewniej szarego …
Kłopoty z jakimiś programami podsluchującymi, śledzącymi i po prostu złosliwymi na komputerze utrudniaja mi bardzo dostęp do wielu rzeczy i doprowadzają do pasji. A w dodatku jestem … radioaktywny. Ha ha ha. Ano skutkiem różnych bardzo nieprzyjemnych badań przez kilka tygodni mogę się świecić. Akurat na święta. Za choinkę będę służył, psiakość. Ponoć ma to im (lekarzom) pomóc zrozumieć czemu tak do … no, tego panie, się czuję już od ponad dwóch miesięcy. A ja wiem swoje i tak. Na to nie ma lekarstwa. Życie, wot wsio. W dodatku nadojadło zupełnie. Lub dlatego właśnie. A jeszcze czyta się Leśmiana po nocach, wraca w jego ‘malinowe chruśniaki’, rozczula historią wierzby i króla Asoki – wszystkie te młodemu wieku należne emocje a nie mojemu już. Aż zaczynam wierzyć, sam płonę tymi emocjami, myślę, że ktoś je odwzajemnia (znowu Leśmianowskie zjawy i ułudy a nie rzeczywistość…). No i ta pompka wysiada, dziwić się nie można. I pewnie dlatego, nawet w czasach, gdy młodzi do starszych mieli szacunek, sami starsi często dosadnie takie ‘wzloty’ rówieśnikom wypominali stwierdzeniem: stary, a głupi. Palcem na czole znaczące kółko rysując. Tak i żegnam w ten sposób kolejny rok. Emocjonować się i egzaltować nadmiernie co prawda zawsze lubiłem (lub raczej: miałem ku temu predyspozycje), ale głupoty nie znosiłem, więc wcale mi się nie podoba, gdy teraz tak mi mieliby pokazywać i mówić. Zwłaszcza, że młodzi już tego staroświeckiego szacunku nie zawsze przestrzegają. Może i dobrze. Te konwenanse to często tylko uwierające, wykrochmalone kołnierzyki i gorsety – udusić się można. A dobrzy znajomi kiwaja głową ze zrozumieniem: kryzys średniego wieku przechodzisz, mój drogi! Kryzys? Średniego wieku?! Toż ja nie mam zamiaru tylu lat dożyć, żeby to był wiek średni, ha ha ha. Broń mnie panie boże. Broń mnie nawet jeśli agnostykiem jestem, boć ponoć miłosierny. Nie bym wiekiem poważnie starszym gardził i go nie szanował. Iluż wspaniałych przyjaciół i znajomych bliskich miałem i mam w wieku o generacje lub dwie starszym! Ale to trzeba mieć charakter, spokój duszy i stoickość wypracowaną, a nie myśleć stale o motylach i kwiatkach, psia…kość! Być starym i mądrym to wartościowe dla świata i nnych, ale starym a głupim?! Toćbym dopiero zgryzot otoczeniu przyniósł. No i trzeba zawsze czuć się potrzebnym komuś. Nie z litości lub przyzwyczajenia. Z umiejętności wzbogacania świata tej drugiej osoby lub osób. Nie bardzo jestem pewny czy jeszcze tą umiejętność posiadam, lub dokładniej, czy jest ona komukolwiek potrzebna do czegokolwiek. Sarkazm na chwilę odkładając, powiem szczerze, że niezbyt to miłe uczucie lub zwątpienie. Może to właśnie ta ‘zmiana zza ściany zerkająca” tegorocznego okresu gwiazdkowego? Może…

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in Gadki, Uncategorized, blog Bogumiła (polski). Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>