Czy rocznice to okazje do rozrób?

W Stanach Zjednoczonych systemowy i głęboko zakorzeniony rasizm i poddział społeczeństwa na czarno-białej linii od czasu do czasu wybucha ulicznymi protestami, paleniem budynków, aktami cywilnego nieposłuszeństwa wobec państwa -biernego i czynnego. Słowem: zamieszek ulicznych. Nikt nigdy nie wie i nie planuje takich rozruchów. Trudno określić, w którym momencie ‘czara goryczy’ się przeleje, co spowoduje protesty i które protesty pozostaną protestami o zasięgu i znaczeniu lokalnym, a które przybiorą groźne rozmiary na szeroką skalę. Dzieje się tak, ponieważ rasizm amerykański nie jest narzędziem urzędowym, nie jest owocem ideologii politycznej czy filozoficznej. Jest głęboko zakorzenionym fenomenem społeczno-socjalnym. Przypomina bardziej ideę hinduskiego podziału na kasty/klasy społeczne niż współcześnie rozumianego rasizmu stricte sensu.

Stąd władze stanowe i federalne czasem są kompletnie do zamieszek nie przygotowane. Są one zaskoczeniem, wypadkiem nie przewidzianym.

W Polsce jest dużo łatwiej i w zasadzie służby porządkowe a nawet armia nie powinny mieć wytłumaczeń na rozruchy i niszczenie mienia lub zbiorowe napaści na innych obywateli. Wiadomo: poważniejsze mecze piłki nożnej, to zawsze okazja do wielkiej rozruby, bijatyk (nawet zabójstw). Wiadomo, które kluby mają wyjątkowo dobrze zorganizowaną sieć tzw. kiboli, czyli zwykłych rzezimieszków i kryminalistów, którzy zorganizowani są omal na miarę mafijną. Drugim przewidywalnym, z kalendarzem i zegarkiem w ręku, ewenementem są rocznice i święta narodowe. Tak, w normalnych krajach (kiedyś w Polsce) okazja do celebracji i dumy narodowej. Dziś, niestety, za sprawą gry politycznej największych partii zasiadających w Sejmie, umożliwiło się dopuszczenie do głosu elementy faszystowskie. Takim wielkim moralnym przestępstwem było umożliwienie przez byłych premiera i prezydenta Jarosława i Lecha Kaczyńskich do zajęcia pozycji rządowych Lidze Polskich Rodzin z Romanem Giertychem. Giertych, faszysta czystej krwi z pokolenia na pokolenie, reaktywowal nawet bojówkarską organizację młodzieżową ‘Młodzieży Wszechpolskiej’. To był błąd Kaczyńskich i PiS-u największy. Nazwałbym go zdradą stanu. Umożliwiło to wyjście tego ruchu (faszyzmu polskiego) z błota moralnej zgnilizny na świeże wody polityki ogólno-polskiej.

Wszelkie przymierza polityczne z ruchami skrajnymi (komunizm, faszyzm) zawsze kończą się moralną klęską dla tych, którzy te przymierza zawierają. To nie polityczne układy i chwilowe porozumienia koalicyjne. To cyrografy piekielne, za które się płaci bardzo długo. I drogo. Łudzenie się, że faszyści sami chętnie (gdy im to się umożliwi) zamienią kominiarki, pałki i noże na garnitury i krawaty jest niczym nie uzasadnioną naiwnością. Mnie się zresztą wydaje, że zwykłą głupotą i kompletnym analfabetyzmem podstaw historii ruchów politycznych.

To jedna z zasadniczych i podstawowych przyczyn niemożliwości przekroczenia pewnego pułapu wyborczego PiS-u w Polsce. Nie wiem, czy jest to możliwe nawet po odejściu Prezesa Kaczyńskiego.

Zbliża się rocznica ogłoszenia stanu wojennego w Polsce przez generała LWP, Wojciecha Jaruzelskiego. Kolejna (po listopadowej rocznicy odzyskania Niepodległości) okazja do organizowania marszu ulicami Warszawy. Marszu tradycyjnie traktowanym przez PiS, jako formy protestu politycznego. Tak, jakby rządząca obecnie koalicja PO i PSL nie były centro-prawicowymi partiami Rzeczypospolitej a pogrobowcami PZPR. Co jest naturalnie absurdem. Ale spodziewać się można kolejnego udziału w marszu środowisk faszystowskich – ci rokrocznie bezwzględnie odcinają kupony polityczne od byłych koalicjantów w PiSie. Warszawiacy są już tymi zadymami zmęczeni. I kosztami wydanymi za każdym razem na znaczące wydatki na policję i inne służby miejskie zaangażowane w szarpaniny z chuliganerią z tych marszów.

Jaka szanująca się partia demokratyczna zmuszona składać jest oświadczenie publiczne przed organizowanym przez nich marszem, w rodzaju oświadczenia przedstawiciela PiSu, posła Joachima Brudzińskiego? Oświadczenia, w którym pan Brudziński przyrzekał: Mieszkańcy stolicy mogą czuć się bezpieczni. …. Nie będziemy podpalać i niszczyć Warszawy. Włosy stają dęba na głowie – to są teksty wypowiadane niegdyś przez okupantów rosyjskich i niemieckich, panie Brudziński! Demokratyczny polityk demokratycznego państwa takich oświadczeń składać nie musi i nie powinien. Dla mnie takie oświadczenie, to polityczna klepsydra partii politycznej, która je składa.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in Cywilizacja, blog Bogumiła (polski), society and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>