Teatr Polski zaprasza – jak tańczyć, to “Tango”!

Prawie dokładnie rok temu, w Nicei, zmarł Sławomir Mrożek. Dzisiaj już legenda polskiego dramatu drugiej połowy XX wieku. Ktokolwiek w teatrze w tym czasie w Polsce był więcej niż trzy razy, oglądał w telewizji ówczesnej kilka innych programów poza „Stawką większą niż życie” i „Czterema Pancernymi” (popularne seriale o okupacji niemieckiej w Polsce w latach 1939-45 posługujące się skrótami myślowymi i dość swobodnie rekonstruowaną historią, ale w dobrej obsadzie aktorskiej i z dobrymi scenami komediowymi, operujące łatwą i prostą popularną symboliką), kto czytał czasami nie tylko pierwsze i ostanie strony gazet – ten o Mrożku musiał słyszeć.
Mimo wieloletniej nieobecności fizycznej w kraju – był jednym z ważniejszych obywateli terytorium zwanego Kultura Polska. I Ministrem Pełnomocnym resortu Teatralnego w tymże Terytorium.
Te tytuły i nazwy, teraz przeze mnie mu tu nadane, wydają się pompatyczne, nadęte, trochę absurdalne, teatralne właśnie. A przez to bardzo adekwatne do treści jego dramatów. Wbrew obiegowym opiniom nie był satyrykiem ani reprezentantem teatru absurdu (Ionesco) – choć satyra, groteska i absurd sytuacyjny były jego forte bezapelacyjnie. Wielu krajowych, a w ślad za nimi zagranicznych teatrologów, uznało go spadkobiercą Witkacego. Zapewne. Dla mnie bliższy jest (zwłaszcza w twórczości teatralnej) Gombrowiczowi. Wszak „Tango” to jakby ciąg dalszy, współczesny, „Ferdydurke”. Tyle, że głębiej jeszcze. I z „kropką nad i”. To pokłady filozoficzno-etyczne sztuki Mrożka. Teatru trudnego, wywołującego zaniepokojenie i niepewność widza. Więc i ci, którzy „Tango” widzieli przed wielu laty i ci zwłaszcza, którzy tej sztuki nie znają – powinni na nią pójść. Trudno powiedzieć czy obali waszą opinię o systemie wartości, jaki wyznajecie. Ale na pewno postawi przed widzem trudne, niewygodne pytania. Warto się nad odpowiedzią zastanowić.
To nie jedyny walor (lub wada – zależy czego od teatru oczekujemy) sztuki Sławomira Mrożka. Jest jeszcze jeden, który uwadze polecam. Zwłaszcza, że macie bez wątpienia jeszcze w pamięci niedawne spotkania teatralne z zespołem Teatru Polskiego w Vancouverze właśnie z adaptacjami jednoaktówek Mrożka: „Rozbitkowie” i „Czarowna noc” (w listopadzie 2011). Otóż Mrożek był (przy całej nowoczesności, problemach egzystencjalnych i innych izmach) dramatopisarzem na wskroś tradycyjnym, tzn. uznawał prawa tradycyjnej sceny, pisał świetne dialogi, miał głębokie wyczucie komedii sytuacyjnej, parodii i podziału ról aktora i widza. Ironia, tragizm czy groteska ukryte są w pokładach treści, symbolice – nie w formie. A przez to odbiór sztuki nie jest mordęgą skomplikowanego wykładu filozofii współczesnej. To przyjemność teatralnej przygody. Mrożek może być po prostu kulturalna rozrywką. Można go po prostu oglądać bez lęku przed trudnymi pułapkami. Nie oszukujmy się – nie wszyscy i nie zawsze mamy ochotę na Kantora lub Grotowskiego, czy Ionesco właśnie. A Mrożek był pierwszej klasy rzemieślnikiem teatralnym, wiedział, jak to pisać aby było ciekawe i zajmujące. I z tej umiejętności Mrożka-rzemieślnika skorzystał Mrożek-twórca, który swe idee etyczne i egzystencjalne w tych świetnie napisanych sztukach ‘przemycił’.
Dlatego na Mrożka iść warto. Bez względu na przyczyny, które nami kierują i nasze zapotrzebowanie. Potrafi je zaspokoić w każdej sytuacji. To tak, jak obiad w wybornej paryskiej restauracji: możesz zamówić homara w delikatnym sosie z białego wina ze sklarowanym masłem lub zwykłego hamburgera – ale możesz być pewny, że bez względu na wybór, twoje danie będzie wyśmienite i będzie ci smakować.
28 listopada (piątak) i 29 listopada o godz. 7.30 wieczorem
oraz 30 listopada o 3 po południu
w Evergreen Cultural Centre, 1205 Pinetree Way w Coquitlam

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), reflection on culture, scena and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>