Państwo palestyńskie

Wczorajsze głosowanie w ONZ-cie było jednym z najważniejszych od wielu lat. Smutnym jest, że Kanada była w grupie kilku państw (9), które głosowały przeciw tej rezolucji. Olbrzymia większość (ponad 130) głosowało za przyznaniem Palestynie praw państwa-obserwatora. Po Watykanie, Palestyna jest obecnie drugim państwem z takim statusem. Polska, zapewne z chęci przypodobania się USA, wstrzymała się od głosu.
Trudno zgodzić się z argumentami Izraela i Kanady, ze to utrudni rokowania. Trudno zgodzić się z argumentem, że to stawia świat przed faktami dokonanymi zanim zostały one uzgodnione, wynegocjowane. Brzmi to, jak absurdalna ironia niezgodna z rzeczywistością. Parędziesiąt lat (!) trwające negocjacje nie doprowadziły do powstania niezależnego i wolnego państwa palestyńskiego. Polityka faktów dokonanych jest uprawiana bezustannie i systematycznie przez Izrael, który łamie równie systematycznie wszelkie rezolucje i postanowienia ONZ. Głównie budując i zasiedlając coraz to większe obszary palestyńskie i kontynuując bezprawną okupację ziem palestyńskich. To nie fakt symbolicznego uznania Palestyny przez resztę świata denerwuje Izrael i kilku sojuszników tego państwa. To potwierdzenie i uznanie przez świat granic Palestyny. Tych sprzed roku 1967.
Problem Palestyny jest jednym z najpoważniejszych problemów świata ostatnich 70 lat, od czasów powstania państwa Izrael. Izrael ma niewzruszone, pełne moralne prawo do samostanowienia o sobie. To bezpieczeństwa i niepodległości. Nie ma jakiegokolwiek prawa do odbierania tych samych uprawnień innym. Zwłaszcza Palestyńczykom, na których ziemi ostatecznie Izrael powstał, co stało się przyczyną masowych wysiedleń , olbrzymiego zamieszania w całym prawie świecie arabskim, wieloletnich konfliktów, wojen, napaści.
Historyczna krzywda i zbrodnia popełniona na narodzie żydowskim zwłaszcza w latach 1935-1945 (ale nie tylko, bo były wcześniejsze przez ostatnie tysiąclecie) nie może i nie jest wytłumaczeniem na gnębienie innych i na odmowie przyznania należnych praw innym. Gdyby tak było, trudno byłoby dziś znaleźć dwa sąsiadujące ze sobą państwa koegzystujące na zasadzie dobrosąsiedzkiej współpracy i poszanowania. Wszyscy i wszędzie żylibyśmy w stałym konflikcie i waśni.
Czas by Izrael to pojął. Czas by pojęła to Ameryka. I wczorajsza decyzja Zgromadzenia Ogólnego ONZ temu służy. To minimum sprawiedliwości dziejowej.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in Cywilizacja, blog Bogumiła (polski) and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>