Trudna przeszłość

Polska po roku 1990 musiała się wiele nauczyć. Nie wszystkie lekcje były miłe, dobre. Ceną przetrwania okresu bolszewickiego, podobnie, jak w dobie zaborów, było skupienie sie na rzeczach najtrwalszych, najdroższych i najcenniejszych. Z jednej strony jednostronne, kłamliwe zwierciadło historii PRL-owskiej, z drugiej powrót w znajome objęcia literatury i historii ku pokrzepieniu serc. Ratowanie się przed kulturowym cofnięciem, przed upodleniem nowego homo sovieticus. Bardzo często kosztem prawdy. Lub najczęściej, ustawianiem sie w cieniu prawdy niepełnej. Idealizacja, przemilczanie, a w końcu dobrowolne zapominanie zła. Reglamentacja pamięci narodowej, pamięci zbiorowej.
Szok Jedwabnego i cała kwestia roszczeń restytucyjnych Żydów polskich obudziły na nowo demony antysemickie, podsycane megalomańsko-drobnomiasteczkową sykutą polskiego katolicyzmu. Nie wiele w tym pomogły nagonki i absurdalne żądania tradycyjnie antypolskich środowisk Żydów amerykańskich. Na nic zdały się świadectwa i apele tej części polskiego duchowieństwa i działaczy katolickich, którzy z tą falą nowego. ciemnogrodzkiego antysemityzmu usiłowali walczyć. Masy wolały poprzeć księży Rydzyków niż księży Tischnerów. Lekcja trudna. Egzamin z piewszego turnusu zdany ledwie, ledwie. Może na minus dostatecznie.
Druga trudna lekcja to nasza wiedza zbiorowa o tzw. Ziemach Odzyskanych po 1945. O całek kwestii nie tylko przesiedleń ludności niemieckiej, również Mazurów-autochtonów. I tutaj zewnetrzne podjudzanie i roszczenia nie pomogają w objęciu i zrozumieniu tematu. A to jest niezbędne. Wymaga tego wolność nie tylko polityczna ale wolność wewnętrzna. Indywidualna i zbiorowa. Prusackie związki wypędzonych i ich zaślepiona chęcia odwetu Erika Steinbach tylko gmatwają tą lekcję. Ale lekcję trzeba podjąć. Nie można ot tak, opończą mesjańską przysłaniać opończę Judasza. Noblesse obige. Wartym, choć chyba trudnym do oglądania, dokumentem w tej lekcji jest film z 2011 Wojtka Smarzowskiego “Róża”. Traktuje w dość brutalny sposób lata końca 2 wojny światowej i pierwsze lata powojenne na Mazurach (nie, jak błędnie w niektórych miejscach napisano, na Mazowszu). O zezwięrzęceniu człowieka. O okresie, gdy po przejściu dziczy bolszewickiej, w wielu rejonach na długo panował swoisty Dziki Zachód, a noce kryły zbirów niemieckich, polskich. Gdzie gwałt, mord i rabunek były codziennością. Film można obejrzeć jutro w ramach Vancouver International Film Festival, w kinie Empire przy Granville Street.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), reflection on culture, society and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>