Letnie notki

Lato na całego z upałami, wieczornymi pysznymi burzami w niczym nie ustępującym armatnim wystrzałom ze słynnej uwertury pana Piotra Czajkowskiego. A wszystko to mogłem słuchać parną nocą w małym ogródku mojego nowego miejsca zamieszkania. Powoli się z tych paczek, paczuszek i pudełek najrozmaitszych rozpakowuję, rozsupełkowuję. Przeprowadzka, jak upust Boży, jest straszliwym galimatiasem, jakąś pożogą wojenną, gdy nagle jako-taki porządek (lub znajomy bałagan) zamienia się w ruinę, zgliszcza i perzynę. Nic nigdzie nie można znaleźć. Nie wiadomo, co rozpakować wpierwej, co później. I po raz wtóry powtarzane pytanie z tym samym, rozbrajającym zdumieniem: skąd się tyle tego nazbierało? A nazbierało się sporo w tym tobołku wędrowniczym. Od Warszawy, przez Londyn, Calgary i Vancouver, a teraz Surrey trzeci już raz. Że dłuższe tylko przystanki wymienię. I wszędzie te okruchy, skrawki poprzednich miejsc i żyć taszczę ze sobą. Jak skarby jakie drogocenne, a w rzeczy samej po prostu rupiecie i starocie. Tyle, że własne. Przewiązany sznurkiem tobołek życia. Między zżółkłymi kartkami minione uczucia, pasje, uniesienia, zwycięstwa i porażki. Między meblami cienie osób z dni minionych; echa rozmów niedokończonych; gdzieś w szufladach młodość się skryła między szpargałami starych folderów podróżniczych, programami zapomnianych koncertów i sztuk teatralnych.
Z jako-takim ustawieniem krzeseł i półek na książki wraca normalność (?) dnia dzisiejszego, teraźniejszości. Obowiązki, sprawy, ludzie. Na listy elektroniczne czas odpowiedzieć, niektórym się przypomnieć, innych po prostu pozdrowić.
Młoda adeptka teatru, Julia Siedlanowska, o której tu już wspominałem, wespół z Claire Pollock przygotowały nowy spektakl teatralny, z silnie akcentowanymi elementami ruchu i tańca, oparty na legendzie ludów autochtonicznych Zachodniego Wybrzeża i opowiadaniu Hansa Christiana Andersena.
Zaś znany fotograf Krzysztof Drożdżenski (Cris Droban), kolejne medale zdobywa na międzynarodowych kompetycjach tańca salonowego. Więc, mimo letniego rozleniwienia, ruch ‘w interesie’ na całego. W przenośni i dosłownie.
Rocznik ‘Strumień’ za sprawą skrzydeł pegazowskich (tych od lokalnej organizacji, nie z olimpijskiego Parnasu) przygotowuje tegoroczne spotkanie z Czytelnikami. Ponad 10 lat pracy wydawniczej, edytorskiej. Szereg świetnych nazwisk z pismem związana, autorzy bardzo i mniej znani. Ciekawe ścieżki życia, refleksji. Twórczość i o twórczości tych z nas, co lat ileś temu z matecznika skutkiem świadomej decyzji lub zbiegiem niezależnych wypadków losów w świat daleki się udali. Tegoroczny, w poważnym stopniu po raz pierwszy dwujęzyczny, numer ukazał się po prawdzie już kilka dobrych miesięcy temu, jednakowoż nie było ni czasu ni możliwości wcześniej tego spotkania zrobić. A że to rocznik a nie miesięcznik, więc na aktualności rzecz nie traci. Znany poeta polski od lat mieszkający w Wiedniu, Dariusz Pacak (przypadkowa, zdaje się, zbieżność nazwisk) pisał mi ostatnio o wrażeniach z lektury ‘Strumienia’, stawiając go jednocześnie w – smutnej dziś – wyjątkowości wydawniczej obok londyńskich ‘Pamiętników Literackich’:  Dokonał Pan chyba niniejszym ważnego dzieła /także z uwagi na służebna rolę tematu/tematów/wobec polskiego piśmiennictwa poza granicami Polski, i polskich literatów emigracyjnych.
Zapraszam więc i polecam datę sobie w kajeciku zajęć zapisać.
2 września w Guildford Recreational Centre (salka przy Bibliotece Miejskiej), o godz. 16.30. Tuż obok Guildford Mall, między 104 i 105 Avenue. Dogodny dojazd, swobodne i darmowe parkowanie. Do zobaczenie.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), reflection on culture, scena and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>