Wiosna

Dziś długi spacer rowerowy, oglądanie kwiatów i pszczół wokól nich się uwijających. Z pamięci przywołane obrazy młodości… Wycieczka nad Bug koło Liwca, przechodzenie wpław przez wartką i głęboka wodę koło riun zamku. Potem godziny leniwe na polach i łąkach z meandrującą po nich rzeką, “moczenie” wędki w jej nurtach. Gdzieś, niedaleko nieznany Brześć, gdzie w 23 przyszedł na świat mój ojciec. Maj. Kwitnące krzewy i marne kwiatki łączane, świeża zielona trawa, młodość. Jak daleko i jak blisko. Jak ów Brześć Litewski.
A wczoraj u Mamy słuchanie Bułata Okudżawy. Śpiewał “każdy piszet’ kak on słyszet’; każdy słyszet’ kak on piszet’…” Ano, z czegoś to przecie Bułacie musi wyłazić. Nie powstaje z głowy ot, tak, bez związku i przyczyny. Szarpiemy się, zdobywamy wiedzę, madrzejemy (lub wymadrzamy się), czasem bogaciejemy, w nowych światach nowe odkrywamy horyzonty i nowym bogom składamy cześć. A tu nagle z butów słoma nadbużańska wystaje … Ano Bułacie, jak w Warszaweie u Fukiera – w Twoje rece.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in this & that (English). Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>