o muzycznych emocjach c.d.

Dawno temu, na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, w niezbyt ciekawym architektonicznie białym budynku, mieściła się Operetka Warszawska. Pamiętam, że jako młody chłopak uwielbiałem tam chodzic i słuchać śpiewającej swoje ulubione arie Beaty Artemskiej. Artemska nie była prawdziwą primadonna operową ale była świetną aktorką operetkową i miała olbrzymi wdzięk sceniczny. W czasach, gdy główne role śpiewaków często a gęsto przypadały bardzo różnym beztalenciom a dyrekcje teatrów operowego i operetkowego w Warszawie nie były zbyt profesjonalne, jej występy były zawsze jak świeży powiew wiatru. Otóż natknąłem się dziś (lub właściwiej: “natknęła” mnie znajoma) na miła niespodziankę w popularnej YouTube. Nie, nie Beata Artemska, która odeszła ze sceny na wiele lat przed pojawieniem się komputerów i social mediów ale urocza Olga Tylman, którą też pamietam kiedy jako b. młoda dziewczyna śpiewała w Vancouverze. Otóż na YouTube pani Ola (ciągle jeszcze b. młoda ale już kobieta, nie dziewczyna) śpiewa znane arie do akompaniamentu torontońskiej Orkiestry Symfonicznej. A pierwszy utwór to właśnie jedna z ulubionych arii śpiewaneych onegdaj przez Beate Artemską. Polecam Państwo serdecznie posłuchania tego nagrania.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), reflection on culture and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>