Eatablishment versus młodzi

Odkąd istnieje jakakolwiek społeczność wymiana generacji nie była prosta ani łatwa. Ci, którzy są “na górze” naturalnie nigdy nie chcą z tej góry zejść. Uważają, często słusznie, że nie tylko na to miejsce osiągnięciami swego życia zasłużyli ale, co w ich przekonaniu ważniejsze, ciągle mają dużo do zrobienia, przekazania. Że ich znajomość nie tylko teorii ale i praktyki, olbrzymie doświadczenie, predystynują ich do roli przywódców, animatorów. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niz w światach polityki i sztuki.
Pokolenie najmłodsze jest niecierpliwe, gotowe do przejęcia szczytów, do “zmiany warty”. Uważają, często też słusznie, że ich idee są świeże, nowatorskie, prawdziwsze. Przede wszystkim, że nie są skażeni kunktatorstwem starszych kolegów. Że kariera nie przysłania im autentyczności twórczej. Że mamona i władza (faktyczna polityczna lub tzw. rząd dusz) są wypaczeniem szczerości, pasji i wiary w słuszność.
Typowy odwieczny idealizm contra konserwa.
Najzabawniejsze w tym odwiecznym tańcu i konflikcie pokoleniowym jest, że obie strony de facto zawsze przegrywają; poza wyjątkowymi i rzadkimi momentami autentycznie rewolucyjnych zmian czy w polityce czy sztuce ten okres wymiany warty trwa przez wiele lat, oba obozy współistnieją przez długi czas wspólnie. Wystarczająco długo by nowa fala ustateczniła się sama, upupiała nieco, zasmakowała w posadkach i karierkach najpierw mniejszych potem dużych. Establishment zaś wykrusza sie naturalną koleją rzeczy. Ostatecznie faktycznie nikt nie żyje wiecznie. Nawet Lenin. Mądrzejsi zauważaja w końcu , że ich czas faktycznie minął, że zaczynaja popełniać błędy. Lub, że świat ich po prostu wyprzedził. Mniej mądrzy wpadają w samozadowolenie i uparte przekonanie, że oni wiedzą najlepiej. I zaczynają popełniać błędy. Przestają dopuszczać możliwość, że mogą się w czymkolwiek mylić. Prędzej czy później świat odwraca sie do nich plecami.
W międzyczasie staje się rzecz interesująca: pojawia się nowe pokolenie, ktore na tą dzisiejszą generację “młodych, dumnych i chmurnych” spogląda z ironią i pobłażaniem mówiąc: co za śmieszne przeżytki. My zrobimy lepiej. I taniec zaczyna się od nowa. E pur si muove!
Skąd te refleksje? Ano zdarzyło mi sie wczoraj być na malym artystycznym soiree International Performance Festival PuSh. Tenże ze świetną sztuką w “Samotności pól bawełnianych” teatru kieleckiego. Spotkanie miało miejsce wkrótce po trzecim wystepie teatru polskiego przy wypełnionej sali. Publiczność, z rozmów jakie udało mi się przeprowadzić absolutnie zaczarowana potęgą polskiego ensemble. Koltes przemówił silnym, czystym głosem. Być może był to najlepszy wieczór tego Festiwalu.
Organizatorzy Festiwalu, polska grupa i aktorzy z innych biorących udział w Festiwalu grup zrobili sobie małą bibkę-oddech. Przy okazji mala wewnetrzna uroczystośc urodzin dyreltora artystycznego Festwiwalu. Z tortem i typowym zbiorowym Happy Birthday. Kiedy już towarzystwo zamilkło nagle wdarło się potężne ‘Sto lat’. Gardłami całego zespołu. Uśmiałem sie co niemiara.
Naturalnie nie urodzinowe ‘libacje’ mnie do tych refleksi skłoniły. Skłoniła mnie obserwacja zebranych. Podglądanie pełnych wiary w słuszność sztuki i wyrazu artystycznego młodych ludzi teatru. Ich werwa, siła – ale i ich nie ukrywany sarkazm wobec status quo artystycznego establishmentu. To było jak powiew świeżego powietrza w dusznym pokoju życia. Nawet jesli chwilami irytujące, trochę sarkastyczno-ironiczne. Trochę na wyrost buńczuczno-obrazobórcze. Chciało się chwilami szepnąć: nie od Was się wszystko poczęło i wierzci mi, zapewne nie na was się skończy. Tylko po co? Niech maja ta wiarę. Ona jest też niezbędna. Bez tej wiary, tego błysku w oku nic zmienić nie można. A zmieniać mimo wszystko warto.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), reflection on culture and tagged . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>