Polityczny zamach w Łodzi

Z zasady nie zmieszczam tu uwag na bieżące wydarzenia polityczne. Wyjątkiem są sprawy, które choć polityczne z natury, odsłaniają głębsze obszary człowieczeństwa, moralności, obywatelskości.
Szczęściem jakimś w kraju naszym (mimo mniej parlamentarncych a bardziej knajpianych w stylu “dykusji politycznych” ) niezbyt często dochodziło do zamachów, aktów terroru lub desperacji politycznej. Prócz ostatnich kilku lat. Atmosfera wprowadzana przez partię i ruch PIS-u, wsparta ‘przyjaciółmi’ z Ligii Rodzin Polskich i ‘błogosławieństw’ Radia Maryja, doprowadziła do jakiegoś opętania i zamroczenia polskiej sceny politycznej. Nie tylko zresztą. Ma to olbrzymi wpływ na wzajemne relacje w społeczeństwie. Histeryczne pochody i manifestacje, obrzucanie się obelgami, używanie symboli religijnych i narodowych do siania paniki, nienawiści osiągnęły w Polsce apogeum bliższe republik bananowych niż kraju o wielusetletniej cywilizacji i kultury. Inteligencja polska, która największe poniosła zasługi dla przetrwania polskości i kultury narodowej w ostatnich ponad 200 latach, z których wiekszośc w zniewoleniu polityczno-narodowościowym przypadło, przestała miec wpływ na to, co w kraju się dzieje. Zaklęcia i odór stosów całopalnych zastąpił rozum i umiejętność kompromisu światopoglądowego. Scena polityczna utraciła bogaty koloryt różnorodności na rzecz prostackiego szablonu: czarny i biały, wszystko lub nic, my albo wy.
Straszliwa tragedia samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem miast otrzeźwić siły polityczne i moralne w kraju – stała się symbolem kłótni, waśni i szantażu moralnego. Z krzyżami, jękami martylologicznymi i histerią bliższą czasów wojen religinych w Europie XVII niż XXI wieku.
Nie wiemy jeszcze dlaczego były mieszkaniec Kanady, Czesław C. dokonał tragicznego zamachu w biurze PIS w Łodzi. Prócz tego, że krzyczał iż nienawidzi Kaczyńskiego i PIS-u. Czy faktycznie chory psychicznie? Bo czy można aż tak nienawidzić, by zabić, jeśli nie wystepuje silne zaburzenie równowagi? Można. Bo nienawiśc właśnie to powoduje. Co pchnąć może człowieka, z pozoru spokojnego, bez kryminalnej przeszłości, do takiego szału morderczego? Może własnie atmosfera ogólnego szału, atmosfera histerii polityczno-moralnej.
To właśnie ta atmosfera politycznej nagonki, opluwania się i moralnej zgnilizny pchnęła psychcznie niestabilnego malarza do zamachu na prezydenta Narutowicza w warszawskiej Zachęcie ponad 80 lat temu. Jest niemożliwością aby w politycznym aparacie PIS-u, który jest przecież partią mającą za soba spory odłam społeczeństwa, zabrakło ludzi trzeźwych, ludzi, którym ideologia nie przesłania racjonalnego sposobu myślenia. Czyż nie czas by przejeli władze w swojej partii, wyprowadzili ją z odymionych chaszczy światopoglądowej ortodoksji i weszli na drogę współpracy z innymi (o Lidze Polskich Rodzin i innych oszołomach skrajnej prawicy i lewicy nie ma sensu tu mówić – radykalizm małych grupek istniał i istnieć będzie)?
Panowie i panie z byłej “Siolidarności”, którzy do władzy w nowej Polsce doszliście: spójrzcie na degenerację eposu Legionów w Polsce przedwojennej; opamietajcie się i przestańcie bijąc się dumnie w piersi wykrzykiwać: to moja krwawica! Nie o waszą Polskę “Solidarność” walczyła i nie o moją. Walczyła o NASZĄ. Godziwą dla wszystkich: białych i czarnych, zielonych, niebieskich i różowych. To wspólny dom, do którego ma jednakie prawo każdy jego miszkaniec. Nie ma w nim lokatorów, wszyscy są współwłaścicielami.
Kiedy w dyskusji politycznej padają pierwsze strzały – rozmową się urywa. Do tego w kraju dopuścić nie wolno.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski) and tagged , , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Polityczny zamach w Łodzi

  1. M. Kuras says:

    Otwarlem pana blog i zaraz pozalowalem. Jestem w Polsce, obecnie podzielonej politycznie na pol, gdzie agresje i nienawisc w zdecydowanej wiekszosci przejawia tzw. strona liberalna. Wszelkie twierdzenia odwrotne, zwalanie wszystkiego na PiS and s-ka, biora sie albo z nieznajomosci realnego zycia politycznego tu na miejscu i dawanie pelnego posluchu wylacznie mediom, lub ze slepych, niereformowalnych przekonan politycznych. Bardzo lubie Pana pelne erudycji wyklady na tematy kultury, natomiast Pana oceny polityczne nie maja nic wspolnego z obiektywizmem.
    Dla wyjasnienia dodam, ze jestem czlowiekiem srodka i w tym zaslepieniu politycznym dostaje mi sie i z prawej i z lewej strony, na zasadzie: kto nie jest z nami, jest przeciwko nam.
    Pozdrawiam.
    Mirek Kuras

  2. Jadwiga B. says:

    Zaczęłam też czytać Pana blog i podzielam w pełni Pana stanowisko w sprawie “sprawy łódzkiej”. Fala nienawiści , które nas zalewa jest bardzo niebezpieczna i przerażająca. Miał rację nasz / nie ten z Gorzowa/ Korczak , kiedy
    > pisał ,że “zło jest krzykliwe i nachalne ” , ” co ma kły i pazury napastuje”….I czy wierzyć Korczakowi ,że ” dobra jest więcej na świecie , niż zła”??
    Czy jest Pan pewien , że ten napastnik z Łodzi- to człowiek , który mieszkał w Kanadzie? U nas nie podano jeszcze jego nazwiska. Niewiele o
    nim wiemy, ale ile już debat się odbyło , ile nienawistnych słów i oskarżeń padło !!
    ” Strumień ” czytałam z dużą przyjemnością.
    Serdecznie pozdrawiam Jadwiga Bińczycka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>