1920 – 2010

ochotnicyochotnicypocigW sierpniu na olbrzymim odcinku od Pułtuska do Mińska Mazowieckiego rozegrał się wielki bój znany w historii, jako Bitwa Warszawska. Olbrzymie siły rosyjskie pod dowództwem generała Tuchaczewskiego parły na Warszawę z zadaniem decydującego uderzenia, które miało być symbolicznym i faktycznym rozgromieniem nowopowstałej Polski. Dalszym celem politycznym miało być parcie dalej, w kierunku Niemiec i połączenia się z rewolucyjnymi ruchami komunistycznymi Europy Zachodniej. Istnieje wystarczająco bogata literatura przedmiotu, by twierdzić, że zrujnowana i pacyfistycznie nastawiona ludność Europy Zachodniej, nie mająca żadnej znajomości potwora bolszewickiego uległa by rosyjskim planom hegemonii. Kilkanaście lat później naród niemiecki uległ propagandzie narodowosocjalistycznej budząc upiora hitleryzmu. Przypuszczać można, że w 1920 lub 21 Niemcy też by uległy równie krwawej propagandzie komunistycznej. Jeszcze większą dozą prawdopodobieństwa jest przypuszczenie, że obozy w Buchenwaldzie i Dachau powstałyby szybciej i wcześniej i zapełniono by je podobnymi więźniami. Pewnie i naiwnych, utopijnych europejskich komunistów też by w nich nie zabrakło. Czy Niedmcy Róży-Luksemburg byłyby mniej krwawe niż Niemcy Hitlera? Tego (na szczęście) nigdy już wiedzieć nie będziemy. Co wiemy, to fakt, że Polska (o ile by w jakiejkolwiek formie państwowości istniała) Marchlewskiego lub innych funkcjonariuszy Stalina, byłaby Polską niewiele mającą wspólnego z Polską, jaką znamy.
Bitwa warszawska składała sie z wielu mniejszych ale ważnych elementów. Autoreami planu kontruderzenia znad Wieprza byli Wódz Naczelny Józef Piłsudski i generał Tadeusz Rozwadowski, jego Szef Sztabu. Wśród ważniejszych dowódców znacznie przyczynili się do zwycięstwa generałowie Rydz-Śmigły a w mniejszym stopniu generał Władysław Sikorski. Obaj późniejsi Wodzowie Naczelni. Przyczyniła się też gotowość narodu do podjęcia olbrzymiego wysiłku zbrojnego. Wiara w słuszność sprawy i obrony państwowości. W pewnym sensie można było tą wojnę nazwać ostanim pospolitym ruszeniem w Rzeczypospolitej. Rzesze ochotników z całego kraju ciągnęły do punktów poborowych jednostek polskich. I o ile z militarnego punktu te rzesze miały znikomą wartość bojową – miały one pierwszorzędne znaczenie w utrzymaniu morale narodowego i woli walki.

W 90 lecie tej Bitwy w całym kraju trwają ochody tej rocznicy. Jednym z pięknych elementów był pociąg ochotników. Parowa lokomotywa z czasów 2 wojny światowej ruszyła wiele dni temu z Chabówki pod Zakopanem i dojechała po długiej podróży do Dworca Głównego w Warszawie. W kilku starych wagonach przybyły szeregi “ochotników” ubranych w różnorodne mundury z epoki. Z Dworca Głównego ochotnicy przejechali na Dworzec Wileński na Pradze, a stamtąd do Ossowa pod Wołominem – miejsca jednej w bitew w obronie Warszawy z 1920. Na polach ossowskich spoczywaja zwłoki setki żołnierzy polskich i rosyjskich. Od czasów przedwojennych są tam groby na polskim cmentarzu – typowe, tak nam znajome szeregi prostych krzyży – takie same, jak na stekach rozsianych po całym kraju cmentarzach wojennych żołnierstwa polskiego. Młodych chłopców, którzy oddali życie w obronie kraju. Spełnili ostateczny obowiązek żołnierski. W tym roku archeolodzy odkopali tam zwłoku ok. 20 żołnierzy rosyjskich. Zwykłych, szarych żołnierzy, którzy też ten tragiczny obowiązek spełnili wobec żądania i rozkazów własnego dowództwa i kraju. Mądrym rozporządzeniem polskiej Komisja Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa, przy współpracy z Kancelarią Prezydenta RP, Polacy wystawili im stosowny granitowy pomnik – symbol ich żołnierskiej śmierci. Słuszny i stosowany w całym cywilizowanym świecie sposób oddania szacunku poległym. Nie hołd najeżdcą a szacunek wobec poległych – często z przymusowego poboru. Ten prosty i ludzki gest natychmiast zaatakowały gadzinowskie tytuły skrajnej prawicy polskiej. Tej samej, która zniweczyła olbrzymie zycięstwo Polski w 1920 – fatalnym Traktatem Ryskim. Ten komentarz jednak nie wart tematu. Niegodzien wielkiej sprawy obchodów tej wielkiej rocznicy.
Kończę ten zapis jeszcze jednym zdjęciem z tego wzruszającego przejazdu pociągu ochotników. Zdjęcie powyżej ukazuje moment wjazdu pociągu w perony Dworca Głównego w Warszawie. Zdjęcie poniżej ochotniczą kompanię wojskową warszawiaków witających ochotnikó w Polski w stolicy.

Autorem zdjęć jest fotoreporter warszawski Mariusz Michalak, który łaskawie udostępnił je do publikacji w blogu.

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in Uncategorized, blog Bogumiła (polski) and tagged . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>