Egzamin dojrzałości politycznej

Milczeć? Pisać? Są tematy, których poruszanie nie tylko jest trudne – bo trudności nigdy nie winny być przyczyną milknięcia – ale wręcz, jakby sprzeczne z poczuciem pewnej pokory, pewnego uczucia szacunku wobec rzeczy większych niż codzienne, normalne. Ostatecznie stykamy się niekiedy twarzą w twarz ze zdarzeniem, które samą nagością swej rzeczywistości, nieubłaganego wyroku, wymykają się zwykłym komentarzom, opiniom.
Zdało mi się, że takim wydarzeniem była właśnie tragedia wypadku lotniczego pod Smoleńskiem. Naturalnym wydały się głosy i opinie smutku, żałoby. Zwykłej, ludzkiej potrzeby okazania swej solidarności w autentycznej żałobie społeczeństwa.
Wiadomo było, że konsekwencje tego wypadku będą i poważne i będą wymagały czasu na dojrzewanie, na wyjaśnienie przyczyn tragedii. Na trzeźwą opinię z badań tychże przyczyn, jak tego typu skrajnych katastrof uniknąć w przyszłości. Nic i nikt nie odwróci już skutków katastrofy. Ale nikt też nie powinien używać jej, jako katapulty do siania zamętu, rozjątrzania narodowych waśni i sprzeczek. Wydawało się, że właśnie znana nam z przeszłości umiejętność Polaków jednoczenia się w momentach trudnych (niestety, zawsze prawie chwilowa i nietrwała) pozwoli uniknąć tych swarów i waśni. Wyjątkowy krótki to był moment dla wielu osób. Żałośnie krótki.
Popularna i głośna (a w obszarach mętnych wód politycznej sensacji i siania niezgody im głośniej tym lepiej) od kilku dni kampania sugeruje, że w Smoleńsku nie było wypadku samolotowego. Że był zamach. Naturalnie, autorzy tego szatańskiego pomysłu nie mówią wręcz: oskarżamy o morderstwo. Ale sugerując taka możliwość i kwestionując półprofesjonalność i obiektywność polskich i rosyjskich ekspertów, którzy badają przyczyny katastrofy samolotu – nie pozostawiają cienia możliwości o jakie domniemania im chodzi. Wszystko to ma uderzyć w podstawy politycznej stabilności Polski, doprowadzić do jakiejś histerii narodowej i w konsekwencji wpłynąć bardzo zdecydowanie na wyniki wyborów prezydenckich w Polsce. Nie ma najmniejszej wątpliwości, jaka partia i który kandydat z takiej atmosfery może skorzystać najbardziej. Drugim elementem takiej kampanii jest równie wyraźnie prowadzona ofensywa ponownego zaostrzenia stosunków polsko-rosyjskich. Teraz, kiedy właśnie skutkiem tej tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem zarysowała się wyraźna szansa na normalizacje tych stosunków. Kiedy o Katyniu (nie mówię o śmierci 90 osób w wypadku samolotowym, ale o mordzie tysięcy polskich żołnierzy w 1940) zaczęto publicznie w Rosji mówić. Kiedy temat przestał być tam tabu i zarysowała się szansa zamknięcia tej tragicznej karty historii sowieckiej przez jej pełne upublicznienie i przekazanie stronie polskiej dokumentów związanych z tą zbrodnią. Dla nas samych zreszta, dla Polaków te dokumenty aż takiej wagi nie mają. My i bez nich , bez cienia wątpliwości wiemy kto i dlaczego tej zbrodni w Katyniu, w więzieniach Charkowa, na wodach Morza Białego i wielu mniej znanych miejscach kaźni dokonał. Ale bez oficjalnego rozliczenia tej historii przez samo państwo rosyjskie i przez Rosjan – nigdy o pełnym porozumieniu tych dwóch państw (Polski i Rosji) mowy być nie może. Czy takie porozumienie jest możliwe? Jestem pewny, że tak. Więcej, wydaje mi się, że jest konieczne. Dla spokoju i bezpieczeństwa całej Europy Środkowo-wschodniej. To nie ‘amerykańskie tarcze obronne’ zapewnią Polsce spokój i stabilność. To dobrosąsiedzkie stosunki z państwami i narodami, które tam, w Europie, obok nas żyją i pracują.
Kręgi ultraprawicowe w Polsce i poza nią usiłują narodową żałobę wykorzystać, jako element walki politycznej. W podszepcie wyraźnie słyszy się sugestię, że, Prezydent RP nie zginął w tragicznym wypadku, a raczej był to starannie przygotowany diabelski zamach stanu.
Oczywiście nie ma jeszcze pełnego, zakończonego dochodzenia. Dochodzenia, w którym uczestniczą oficjalni przedstawiciele Polski: od strony rządowej, od Prokuratur wojskowych i generalnej, specjaliści. Według ostatnich informacji, nawet z udziałem specjalistów amerykańskich dokąd o pomoc w sprawach oprzyrządowania samolotu udali się przedstawiciele rosyjskiego MAK (międzynarodowa komisja ds. wypadków lotniczych). Gdzieś, ktoś bez wątpienia popełnił błąd. Przypuszczalnie tych błędów było więcej. W sytuacji normalnej takie błędy nie mają tragicznych konsekwencji. Sytuacja nad Smoleńskiem tuz przed lądowaniem samolotu nie była normalna. Rezultaty były tragiczne. O tych błędach i lekcjach, jakie z nich powinniśmy w przyszłości wyciągnąć przyjdzie czas mówić po wynikach dochodzeń. Sugerowanie w tej chwili teorii spiskowo-zamachowej jest więcej niż niestosowne. Zwłaszcza, że pamięć historyczna mówi tylko o jednym zamachu na polskiego prezydenta. Gabriela Narutowicza. I to właśnie atmosfera prawicowej nagonki politycznej do tego zamachu przyłożyła wówczas rękę.
Przyjaciołom i osobom mniej mi znanym, którzy przysłali mi tekst apelu pana Jacka Trznadla z żądaniem powołania Międzynarodowej Komisji Śledczej odpowiadam więc zdecydowanie negatywnie.
I wierzę głęboko, że jedynie emocjonalne stany żalu i naturalne instynkty szukania logicznego wytłumaczenia tej tragicznej katastrofy kierowały Waszymi szczerymi odruchami. Mam głęboką nadzieje i wiarę, że tym razem to Wy jesteście w błędzie. Nie dla osobistego samozadowolenia, a z lęku przed straszliwymi konsekwencjami sytuacji Polski, gdyby okazało się (co wydaje mi się – podkreślam – niemożliwe) , że mylę się jednak ja.

Mam też nadzieję, że wszyscy, a zwłaszcza Rodacy w Kraju w czasie tych wyborów prezydenckich zdadzą dobrze egzamin dojrzałości politycznej. I że głosować będą zgodnie z autentycznym własnym sumieniem i rozumieniem sytuacji, a nie skutek sensacyjnych domysłów i podejrzeń. Jakiekolwiek te polityczne wybory indywidualnych Polaków by nie były. Wybory, to jedyny moment w życiu obywatela, gdy jest autentycznym suwerenem i włodarzem własnego kraju.

obawa (plakat z Nowego Jorku)

About Bogumil P-G

publisher, essayist, poet lived (and born) in Poland, later England, Italy, presently in Canada
This entry was posted in blog Bogumiła (polski), this & that (English) and tagged , . Bookmark the permalink.

One Response to Egzamin dojrzałości politycznej

  1. Bogumil P-G says:

    od Administratora:
    ten blog otrzymał kilka komentarzy, których kopię tu dołączam. Niestety, były wysłane na prywatny adres autora, stąd nie moge podać pełnego nazwiska lub adresu autorów komentarzy;

    1) napisałeś wspaniały tekst. Bardzo podobnie myślimy i podobnie jak Ty jesteśmy zatroskani niepewną przyszłością naszego Kraju. Natarcie bezrozumnej politycznie skrajnej prawicy, wykorzystujące tę narodową tragedię dla swoich interesów, jest realnym zagrożeniem Polski. Zastanawia jednak jak wielu rodaków – świadomie lub nieświadomie – bierze udział w tej nieodpowiedzialnej histerycznej grze politycznej. Bałamutne insynuacje spiskowe nawet polskiemu rządowi przypisują udział w tej tragedii. Wstyd, co się w polskiej polityce dzieje.
    Z troską oczekujemy zbliżających się wyborów.
    Masz świetny blog. Powinieneś więcej pisać. (IAW z Vancouveru)
    2) Przeczytalem pana blog. Komisja sledcza w/s. katastrofy nie wyklucza zadnej wersji /przyczyny tej tragedji, gdyz inne stanowisko byloby stronnicze, nieodpowiedzialne, po prostu nie do pomyslenia w demokratycznym panstwie..
    Jako ludzie odpowiedzialni pozostanmy wiec przy tym i zaczekajmy do czasu zakonczenia sledztwa. Zarowno wiara w teorie spiskowe jak i ich kompletne ich wykluczanie jest nielogiczne i nieodpowiedzialne, bo jeszcze nie znamy faktow, a moze nawet nigdy ich nie poznamy. Ja, ze znajomymi, czy to z prawa czy tez z lewa, nie dyskutuje na ten temat. Bol moj jest zbyt gleboki bym nawet wsrod przyjaciol prowadzil dywagacje na ten temat. Uwazam ze wykluczajac ad hoc rzeczywista przyczyne tragedii, obrazilbym pamiec ofiar tej katastrofy narodowej. (MK z Vancouveru)
    3) z Nowego Jorku czytelnik przesłał nam kopię plakatu, który wklejamy pod głowny tekst
    raz jeszcze prosimy autorów komentarzy o zamieszczanie ich bezpośrednio w “Comments”. Adresy mailowe ani nazwiska (o ile autor sam nie podpisze nazwiskiem komentarza) nie są w “comments” dostepne dla czytającego (poza Administratorem Blogu)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>